Jan Kasprowicz (1860 1926) był czołowym przedstawicielem Młodej Polski, której ramy chronologiczne pokrywają się niemal dokładnie z powstaniem i rozwojem stylu zakopiańskiego (1890–1918). Był też gorą-cym zwolennikiem Witkiewiczowskiego stylu i jego propagatorem.

 

Kasprowicz po raz pierwszy przyjechał pod Giewont wraz z przyszłą drugą żoną Jadwigą Gąsowską w lipcu 1892 r. spędzając tu wakacje. Narzeczeni zatrzymali się w karczmie Mendela Becka przy ul. Nowotarskiej (nr konskr. 848), ale miejscowa prasa nie odno-towała tego faktu, nic zresztą dziwnego, gdyż debiutujący w 1889 r. poeta był jeszcze ogółowi zupełnie nieznany. Wiosną 1892 r. rozpoczęto przy ul. Kościeliskiej budowę willi „Koliba”, pierwszego domu w stylu zakopiańskim, ale brak przekazów na temat zainte-resowania Kasprowicza budową, czy też spotkania z Witkiewiczem lub Wojciechem Brzegą, rzeźbiarzem wykonującym snycerskie dekoracje sosrębów i tragarzy w willi, a którego poeta już niebawem będzie nazywać swoim przyjacielem.

 

Rzeczywiście kolejny pobyt, wraz z żoną Jadwigą i dwoma malutkimi córkami   Janiną i Anną, przypadający na drugą połowę lipca i pierwszą połowę sierpnia 1896 r. zaowocował interesującą wycieczką w Tatry (28–31 lipca), której efektem był cykl Z wirchów i hal (z kultowym Krzakiem dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach) oraz autentyczną przyjaźnią z Wojciechem Brzegą. W swoich Felietonach z Tatr pisał:

Mój przyjaciel, pan Wojciek Brzega, góral rodowity, uconci się na rzeźbiarza i duzi talent majonci, a swoik tatrzańskik rodaków miłu-jonci bardzo…

[cytat za WOJCIECH BRZEGA: Żywot górala poczciwego. (Wspomnienia i gawędy). Kraków 1969, s. 292]

 

W 1900 r. Kasprowicz, już po powrocie rzeźbiarza ze studiów w Monachium i Paryżu, zatrzymał się u niego podczas kolejnych wakacji. Jan Kasprowicz popierał styl zakopiański nie tylko werbalnie. Niewątpliwie czuł się dobrze w otoczeniu Witkiewiczowskich mebli. W 1906 r. zamówił Kasprowicz u Wojciecha Brzegi biurko, fotel i kilka zydli w stylu zakopiańskim do swej pracowni w Poroninie, gdy zamieszkał na dłuższy czas w domu Stanisława Marduły Pawlicy. Budynek ten był jednym z licznych przykładów przenikania idei Witkiewicza do podhalańskiego budownictwa ludowego. Wspomniane meble stanowiły potem wyposażenie biblioteki na Harendzie, o czym będzie jeszcze mowa. W czasie pobytu w Poroninie w latach 1903–1906, często odwiedzał w domu „Pod Jedlami” innego propa-gatora stylu zakopiańskiego, twórcę nowoczesnej filozofii ochrony przyrody, Jana Gwalberta Pawlikowskiego.

 

Znane jest też zdjęcie z lwowskiego mieszkania, na którym Kasprowicz wraz z Kazimierzem Twardowskim, leżą na olbrzymim łóżku przykrytym kapą w stylu zakopiańskim, a obok stoi również stylowy zydel. Po kolejnym ślubie we wrześniu 1911 r. w Dreźnie z Marusią Buninówną, miesiąc miodowy spędzili nowożeńcy w Poroninie, w domu Ludwiny i Józefa Mardułów Gałów (dziś ul. Kasprowi-cza 77), dokąd powracali przez kolejne lata, tam też powstała Księga ubogich. Znowu był to dom drewniany, wzniesiony przez góral-skich cieśli w duchu Witkiewiczowskim. 

Po I wojnie światowej, już w niepodległej Polsce, Kasprowicz wraz z żoną mieszkał we Lwowie, a w roku akademickim 1921/1922 został rektorem Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie. Na początku 1923 r. Kasprowiczowie postanowili opuścić Lwów i w lutym przyjechali do Poronina, gdzie zamieszkali w pensjonacie Pawła Guta Mostowego, jak na ironię w domu, w którym później urzą-dzone zostało Muzeum Lenina. Od początku maja do początku października mieszkali w domu Teresy Cudzich Skupień w Białym Dunajcu, w którym z kolei Lenin mieszkał w 1913 i 1914 r. Obydwa wspomniane budynki przypominały dotychczasowe miejsca zamieszkania Kasprowicza, a także przyszłą, już własną, willę na Harendzie, położoną pomiędzy Poroninem a Zakopanem. Były to budynki wzniesione przez górali pod wyraźnym wpływem willowej architektury w stylu zakopiańskim.

Dom na Harendzie wybudował w 1920 r. Jan Kluś Fudala z myślą urządzenia tu pensjonatu. Niedługo potem willę zakupiła angielska malarka Winifred Cooper, od której w 1923 r. odkupił ją Jan Kasprowicz. Do niewykończonego domu, który wymagał jeszcze sporo pracy, Kasprowiczowie wprowadzili się 6 października tegoż roku. Prace zakończono na święta Bożego Narodzenia i na imieniny poety wypadające 27 grudnia można było zaprosić gości. Mieściła się tu wspaniała biblioteka wyposażona m.in. we wspomniane meble w stylu zakopiańskim Brzegi z 1906 r., której wygląd znany jest ze zdjęć archiwalnych zrobionych jeszcze za życia poety oraz zdjęć rekonstrukcji Biblioteki Jana Kasprowicza, zaaranżowanej w Muzeum Miejskim w Poznaniu w 1930 r. dzięki darowi rodziny. Niestety biblioteka spłonęła podczas II wojny światowej, a resztki wyposażenia można oglądać dziś w Muzeum w Inowrocławiu. Kasprowicz mieszkał na Harendzie niespełna 2 lata, pracując przed śmiercią nad wierszami z tomiku Mój świat. Zmarł 1 sierpnia 1926 r.

Z Harendą wiąże się jeszcze zagadka dotycząca dalszych losów mebli witkiewiczowskich z willi „Koliba”. Sądzono, że umeblowa-nie „Koliby” nie zachowało się w Zakopanem. Przypuszczano, że po śmierci Zygmunta Gnatowskiego sprzęty zabrała do Jakimówki jego rodzina, jeszcze w 1906 r., lub że uległy one z biegiem lat zniszczeniu. W każdym razie na temat tych mebli brak było jakichkolwiek przekazów. Okazuje się jednak, że „Koliba” została sprzedana na licytacji bez umeblowania. Jego część – kredens, 4 stoły oraz 6 krzeseł zakupił na wyprzedaży… Władysław Jarocki, zięć Kasprowicza, a dawny oponent Witkiewicza i obrońca Kovátsa. I tak meble trafiły na Harendę – część do willi „Harenda” (2 stoły i 6 krzeseł) oraz część do sąsiedniej willi Jarockiego (kredens i dwa stoły). Meble w dawnej willi Kasprowiczów stoją obecnie na ekspozycji w Galerii Malarstwa Władysława Jarockiego, a ich stan jest bardzo dobry. Kredens i dwa stoły w Domu Pracy Twórczej Akademii Sztuk Pięknych z Krakowa są niestety bardzo zniszczone i warto pomyśleć o ich renowacji. Są to najstarsze zachowane meble zaprojektowane przez Stanisława Witkiewicza.

Willa „Harenda” stanowi przykład przenikania stylu zakopiańskiego do podhalańskiego budownictwa ludowego i   podobnie jak „Atma” – należy obiektów bezcennych ze względu na związki z wybitnymi twórcami kultury polskiej. Obok willi wzniesiono wg projektu Karola Stryjeńskiego mauzoleum poety, które stanowi wybitny przykład architektury art déco, nurtu w rodzimej sztuce reprezentującego ostatni polski styl narodowy, także w dużym stopniu zrodzonego w Zakopanem.